Kocham Światło, szczególnie to rozmigotane, pobłyskujące na powierzchni wody, korze drzew, pomiędzy źdźbłami traw, zawsze przemieszane z cieniem, pastelowe lub nasycone-ciepłem. Mogłabym godzinami podziwiać ten świetlisty taniec. Oglądać pod światło półprzezroczyste porzeczki, żyłkowate konstrukcje liści i płatków kwiatów, szklane butelki napełnione czerwonością soków, zielenią oliwy, wszystkie półcienie i światłocienie, jasne plamy na drewnianej podłodze a nade wszystko światło we włosach.