Marcin Luter - Przełom (1)

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 18 kwietnia 2014 | Obszar - na Zachód

(23) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Przełom (1)

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

Daleko lepiej jest nabyć mądrości, niż złota najczystszego, a nabyć roztropności – lepiej, niż srebra (Przypowieści Salomona 16:16)

"Tak to wziąłem do Rzymu cebulę, a przywiozłem z powrotem czosnek" – tym niemieckim przysłowiem, oznaczającym daremny wysiłek, skwitował Luter swoją podróż rzymską. Istotnie, większej roli w jego życiu nie odegrała. Luter wyjechał do Rzymu wiernym synem Kościoła i takimże do Niemiec powrócił; to, co tam widział i słyszał, nie wpłynęło nań w sposób znaczący. Ani nie nadszarpnęło jego posłuszeństwa kościelnej zwierzchności, ani też – temu akurat trudno się dziwić – tego posłuszeństwa nie ugruntowało. Nie sposób też dopatrzyć się u Lutra jakichś zaczątków krytyki panującego tak miłościwie kościelnego porządku. Pobożny mnich pozostał lojalnym sługą zakonu augustianów, saskiego prowincjała, biskupa, w końcu papieża. Rzecz o wiele ważniejsza – przy tym niewidoczna dla postronnych – wydarzyła się po jego powrocie do Niemiec, do Wittenbergi.

Marcin Luter - Podróż do Rzymu

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 11 kwietnia 2014 | Obszar - na Zachód

(22) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Podróż do Rzymu

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

Zanim jeszcze Luter ponownie trafił do Wittenbergi, przełożeni wysłali go z inną misją – miał udać się w pewnej sprawie zakonnej do Rzymu. Sprawa ta nie wiązała się w żaden sposób z życiem Lutra ani też nie wpłynęła na dalsze jego losy, dlatego można ją tu zupełnie pominąć. Sam wszakże fakt, że odwołanie się do kurii rzymskiej – „ad limina apostolorum” (do progów apostolskich) – powierzono właśnie Lutrowi, najlepiej świadczył o zaufaniu, jakim go darzono.

Marcin Luter - Wittenberga

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 04 kwietnia 2014 | Obszar - na Zachód

(21) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Wittenberga

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

W 1511 roku Staupitz nakazał Lutrowi przeprowadzić przewód doktorski i przejąć katedrę uniwersytecką, którą dotychczas on, Staupitz kierował. "Zabijecie mnie – jęknął Luter – nie podołam temu wszystkiemu. Podołasz – oparł nie bez humoru Staupitz – nie umrzesz, a jeśliby nawet, tęgi doktor w niebiesiech przyda się Panu Bogu".

Marcin Luter - Awans

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 28 marca 2014 | Obszar - na Zachód

(20) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Awans

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

W październiku 1508 roku powierzono Lutrowi funkcję wykładowcy na świeżo założonym przez księcia elektora saskiego uniwersytecie w Wittenberdze. W kilka miesięcy awansowano go, rozszerzono zakres wykładów, a potem przeniesiono ponownie do Erfurtu – miał wykładać, lecz nie na uniwersytecie, a tylko dla braci zakonnych w klasztorze (władze sławnej erfurckiej uczelni cokolwiek wątpiły w kwalifikacje Lutra nabyte w prowincjonalnej Wittenberdze). Wtedy też Luter – pragnąc lepiej poznać Stary Testament – zaczął uczyć się języka hebrajskiego.

Marcin Luter - Staupitz

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 21 marca 2014 | Obszar - na Zachód

(19) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Staupitz

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

Bo choćbyście mieli dziesięć tysięcy pedagogów w Chrystusie, wszakże nie wiele ojców macie; bom ja was w Jezusie Chrystusie przez Ewangelię spłodził. (I Kor. 4:15)

Johannes von Staupitz (tenże sam, który rozdzielił Biblie pomiędzy klasztory i zalecił mnichom jej czytanie) był postacią niepospolitą. Ród swój wiódł ze starej szlacheckiej rodziny (nie to, co plebejusz Luter), czemu pewnie zawdzięczał wytworny styl bycia; pełen ducha kaznodzieja, poważany na książęcym dworze saskim, świetnie wykształcony, nie bez wpływów u możnych tego świata - odegrał w życiu Lutra niezmiernie istotną rolę. Bez przesady można powiedzieć, że ten zwierzchnik, przyjaciel i opiekun w jednej osobie w sferze ducha zastąpił Marcinowi ojca.

Marcin Luter - Spowiedź

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 14 marca 2014 | Obszar - na Zachód

(18) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Spowiedź

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

Kto pokrywa przestępstwa swe, nie poszczęści mu się; ale kto je wyznaje i opuszcza, miłosierdzia dostąpi. (Przyp Sal. 28:13)

Przyjaźń w pewnym sensie zastąpi Marcinowi spowiedź, której obowiązku pilnie naówczas przestrzegał. Dość powiedzieć, że spowiedź generalną w zakonie chciał odbyć wcześniej, niż w przepisowym terminie (na co zresztą nie zgodził się magister nowicjatu).

Marcin Luter - Przyjaźń

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 07 marca 2014 | Obszar - na Zachód

(17) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Przyjaźń

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

Wszelkiego czasu miłuje przyjaciel, a w ucisku stawia się jako brat. (Przyp. Sal. 17:17)

Przybity wyobrażeniami o własnej grzeszności, podkreślmy – wyobrażeniami, bo obiektywnie patrzące otoczenie niewiele mogło mu zarzucić – Luter znalazł pomoc u współbraci zakonnych. Wspomógł go magister nowicjatu, według słów Lutra „wrażliwy, starszy już człowiek”, którego będzie wspominał z wdzięcznością. Historycy nie potrafią ustalić jego nazwiska – mógł to być Johann von Grefenstein.

Marcin Luter - Prymicja (2)

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 28 lutego 2014 | Obszar - na Zachód

(16) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Prymicja (2)

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

Uląkłem się i drżę.” (Żyd. 12:21)

< Dzień był wielce uroczysty. Dzwoniły kościelne dzwony, odśpiewano psalm: "Śpiewajcie Panu pieśń nową", duchowni i świeccy zajęli miejsca w ławach, najprzedniejsi w stallach, w rzędach pierwszych, Luter – przed  ołtarzem. Wokół wiosna w całej krasie, piękny dzień 2 maja 1507 roku. >

Rozpoczęło się nabożeństwo. Luter odprawiał mszę – oczywiście, po łacinie – według starannie wyuczonego rytuału. Gdy zaczął odmawiać modlitwę: "Te igitur, clementissime Pater" (Ciebie prosimy, najmiłościwszy Ojcze), opanował go tak potworny strach, że omal nie uciekł sprzed ołtarza. Powstrzymał go – jedni mówią, że przeor, inni – że magister nowicjatu.

Marcin Luter - Prymicja (1)

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 14 lutego 2014 | Obszar - na Zachód

(15) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Prymicja (1)

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

...wszak bojaźń powoduje udrękę (I List Św. Jana 4:18, tłum. ks. E. Dąbrowskiego)

< Pewnego razu, gdy podczas nabożeństwa odczytano fragment z Ewangelii Świętego Marka o wypędzeniu z opętanego złego ducha (Mar. 1:23-27), Luter padł na kościelną posadzkę, szepcząc: "To nie ja, nie ja!" Przeciwnicy Lutra wykorzystali potem ten incydent, przedstawiając go jako dowód opętania przez diabła; zdaje się, że jego współbracia w zakonie myśleli wtedy o nim inaczej. >

Pomimo takiego wypadku przełożeni Lutra uważali go za godnego awansu. Z niższych w hierarchii zakonnej "braci" przeznaczony został do grona "ojców" – mnichów wykształconych, sprawujących funkcje kapłańskie i posiadających święcenia.

Marcin Luter - Zwątpienie i lęk

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 03 stycznia 2014 | Obszar - na Zachód

(9) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Zwątpienie i lęk

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

Przerażony rozpętanym żywiołem Marcin upadł na ziemię; wśród błyskawic i grzmotów wezwał na pomoc świętą Annę, patronkę górników i zawołał: "Anno święta, ratuj!  Wstąpię do klasztoru, zostanę zakonnikiem!"

Luter – co ciekawe – ślubował świętej Annie, patronce górników, a więc jego własnego ojca. Ślubów zamierzał dotrzymać, choć go od tego odwodzono; poważne osoby z jego otoczenia tłumaczyły mu, że nie musi być ważnym przyrzeczenie złożone w przestrachu, w tak szczególnych okolicznościach. Zwłaszcza, że – będzie o tym mowa – wstępując do klasztoru Marcin narażał się ojcu i matce. Dlaczego, pomimo namów, wytrwał w swym postanowieniu?

Marcin Luter - Kazanie o Narodzeniu

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 27 grudnia 2013 | Obszar - na Zachód

(8) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Kazanie o Narodzeniu

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

Jak cicho i po prostu dzieją się na ziemi te sprawy, które tak rozgłaszane są w niebie! A na ziemi działo się to tak: była więc biedna, młoda mężatka, Maria z Nazaretu, jedna z najlichszych mieszkanek miasta, tak mało uważana, że nawet nikt nie zauważył owego wielkiego cudu, jaki nosiła. Była cicha, nie wynosiła się, ale służyła mężowi, który nie miał ani sługi, ani służącej. Najzwyczajniej wyjechali oni z domu. Być może mieli osła, aby Maria miała na czym jechać, bo Ewangelie nie mówią o tym ani słowa i możemy nawet przypuszczać, że szli na piechotę. Droga z Nazaretu w Galilei do Betlejem, leżącego po drugiej stronie Jerozolimy trwała z pewnością dłużej niż jeden dzień.

Marcin Luter - Muzyka i kryzys

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 13 grudnia 2013 | Obszar - na Zachód

(6) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Muzyka i kryzys

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

Czy młody Marcin też brał udział w tych burdach? Znający go nic nie donoszą o tym, zwłaszcza – to rzecz znamienna – nie czynią mu zarzutów jego przeciwnicy. Sam Luter nie zwykł ukrywać swych grzechów i otwarcie się do nich przyznawał – nie należał on do ludzi, co to radzi wybielają się we własnych i cudzych oczach. Chyba mogą mieć rację ci, którzy wspominają go jako pilnego i pobożnego studenta. Fakt, że w ciągu trzech lat studiów wydźwignął się ze środka skali na poczesne, drugie miejsce, raczej dobrze świadczy o jego pracowitości. Jedną jeszcze rzecz zapamiętali jego towarzysze – Luter lubił muzykę i sam grał.

Marcin Luter - Do szkoły

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 22 listopada 2013 | Obszar - na Zachód

(3) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Do szkoły

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

Marcin chodził do szkoły w Mansfeld, potem w Magdeburgu, wreszcie w Eisenach, gdzie mieszkał u krewnych swej matki. Nie uczono go tam zbyt wiele – poza łaciną; tę gruntownie wbijano uczniom do głowy, przy szczególnej pomocy rózgi, choć nie z głową miała ona do czynienia. Znajomość łaciny, międzynarodowego języka uczonych, polityków i dyplomatów, była nieodzownym warunkiem dalszego kształcenia. Plagi w szkołach sypały się gęsto – piątki i soboty, gdy wymierzano karę łączną za przewinienia z całego tygodnia, były dla uczniów istną zmorą.

Marcin Luter - Dzieciństwo

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 15 listopada 2013 | Obszar - na Zachód

(2) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Dzieciństwo

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

Mimo tych awansów, dom Hansa Ludera prowadzony był skromnie i oszczędnie – nikt nie cierpiał tam niedostatku, lecz bynajmniej się nie przelewało. Ojciec, silny mężczyzna o twardym charakterze, zawdzięczał swój sukces usilnej pracowitości; oboje rodzice byli zresztą bardzo pracowici i oszczędni. Matka sama zbierała chrust na opał i w domu nie było służącej. Dzieci wychowano w posłuszeństwie i poddaniu się woli ojcowskiej, nie żałując przy tym rózgi – Marcin dobrze zapamiętał, jak za niedozwolone zjedzenie orzecha matka zbiła go laską aż do krwi. Surowy ojciec też musiał mieć ciężką rękę.

Marcin Luter - Dom rodzinny

Autor tekstu - Beniamin Pogoda | Data publikacji - piątek, 08 listopada 2013 | Obszar - na Zachód

(1) "Oręż, którym walczymy"

Marcin Luter - Dom rodzinny

Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"

Urodził się 10 listopada 1483 roku w Eisleben w Saksonii. Rodzina nosiła nazwisko Luder – dorosły Marcin, nie wiedzieć czemu, zmienił je na Luther* i takim ono do dziś dnia pozostało. Luter zawsze z upodobaniem podkreślał swe chłopskie pochodzenie; tak naprawdę jego ojciec Hans Luder był górnikiem, zatrudnionym w kopalni miedzi. Dziad Lutra natomiast to istotnie był rolnik, wolny chłop niemiecki, poddany księcia elektora saskiego. Dziadkowie mieli własne gospodarstwo z kawałkiem ziemi uprawnej, za którą płacili księciu niewielki czynsz i ojciec Lutra za młodu pracował, jak jego trzej bracia, na roli.

<<  1 2 [34  >>