Małgorzata Rejmer. Bukareszt. Krew i kurz. Wołowiec 2013.
Myślałam, że coś wiem o Rumunii. Dopiero kiedy wzięłam książkę M. Rejmer do ręki, zobaczyłam, jak mało. Jakieś strzępy informacji, które nie układają się w spójną całość. Liryczne obrazki z prozy S. Stasiuka, relacje z podróży znajomych, nawet pobyt w Baia Mare zostawił w pamięci obrazy sielankowe, ładne, ale tylko z fragmentu tamtej rzeczywistości. Poruszyło mną muzeum – dom gdzie mieszkał Elie Wiesel w Sighecie, wstrząsnęło muzeum komunizmu. Ogromny budynek i w małych celach udokumentowane przemyślne działania zbrodniczego systemu.