Piotr Trzaskalski, Mój rower.
Od czasu kiedy film przeszedł przez ekrany kin, słyszę z różnych stron: obejrzyj koniecznie. No i obejrzeliśmy w zaciszu domowym, choć dla zdjęć, muzyki warto pójść do kina. Film to mądra, prosta opowieść o trudnych relacjach, zaskakujących wyborach, o braku komunikacji oraz podpowiedź, by w codziennym zbieganiu nie zapominać o słowach, gestach, by dorosły mężczyzna nie nosił latami pytania do ojca; pytania: cieszyłeś się, kiedy się urodziłem? Spotkanie, już właściwie czterech pokoleń, niby różnych, a przecież potrzeba miłości, akceptacji zawsze jest taka sama.