Czy słuchanie muzyki niechrześcijańskiej to przejaw światowości?
Czy należy takiej muzyki unikać?
Takie pytanie znalazłem na społecznościowym portalu Facebook. Spróbujmy się nad nim pochylić, jednak z tym zaznaczeniem, że cokolwiek tu napiszę nie będzie w intencji jednoznacznego, ostatecznego wyjaśniania – jak macie wierzyć i postępować. Pytanie ma charakter życiowy, a tego rodzaju pytania nierzadko nie mają jednej prostej odpowiedzi. Przyznam się, że napisalem już dwie wersje tego tekstu, teraz piszę trzecią i może będzie ona wreszcie tą, którą wyślę do ePatmos. Bo ciągle się zastanawiam, jak temat ująć.