Kiedy przeczytałam tytuł artykułu „śpieszmy się kochać łupki, tak szybko się skończą”, obudziło się moje oburzenie na wszelkie takie językowe nadużycia. To wykorzystanie popularnej frazy z poezji księdza poety „śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą”, i tak już nieco wyeksploatowanej, wydaje mi się, delikatnie mówiąc, bardzo niestosowne. W czasach kiedy wszystko wszystkim wolno, taki głos brzmi anachronicznie, ale zdecydowanie uważam, że są granice. Gdyby ktoś to powiedział w luźnej rozmowie, nie czepiałabym się, ale taki tytuł w poczytnej, codziennej gazecie, budzi mój sprzeciw.