W lecie ubiegłego roku, na terenie nadleśnictwa Krynki na Podlasiu podniosłem z ziemi pióro puchacza. Zdumiałem się. Znacie, zapewne, powiedzenie: „lekki jak piórko”? To jednak piórko przerosło nie tylko moje dotychczasowe obserwacje, ale też wyobrażenia.