W tobie mam nadzieję, Panie! W rękach twoich są czasy moje. Psalm 31:15-16
Nasza wnuczka zaczyna właśnie „ogarniać” czas. Z koszyka ze słowami wyciąga raz po raz określenia typu: wczoraj, ostatnim razem, jutro, w piątek. Dumna z nowopoznanej terminologii wymawia te wyrazy z naciskiem i wielkim przekonaniem – bylibyśmy wnet skłonni uwierzyć, że dana rzecz rzeczywiście miała miejsce wczoraj, ale znakomicie wiemy, że Ala ma na myśli zeszłą niedzielę albo w ogóle jakąś bardziej odległą przeszłość. Dziewczynka zapowiada też wiele rzeczy na jutro – i nie prostujemy tego, choć też wiadomo, że nie o jutro chodzi, tylko o jakiś czas w przyszłości. Bo w najogólniejszym zarysie Ala jest bezbłędna – wczoraj to zawsze przeszłość, jutro dopiero nastąpi. Reszta klocków pewnie za jakiś czas sama się ułoży.