W tramwaju zwykle nie siadam. Zwykle mam na sobie plecak, również siatkę z prowiantem, dziś przewiesiłem jeszcze przez ramię letnią kurtką. Łatwiej jest stać, gdyż w razie czegoś nie trzeba ustępować nikomu miejsca. Ale dziś usiadłem, tylko na jeden przystanek, tyłem do okna, żeby plecak nie zawadzał w przejściu.