Kontynuacja tekstu: "Oręż, którym walczymy"
Zanim jeszcze Luter ponownie trafił do Wittenbergi, przełożeni wysłali go z inną misją – miał udać się w pewnej sprawie zakonnej do Rzymu. Sprawa ta nie wiązała się w żaden sposób z życiem Lutra ani też nie wpłynęła na dalsze jego losy, dlatego można ją tu zupełnie pominąć. Sam wszakże fakt, że odwołanie się do kurii rzymskiej – „ad limina apostolorum” (do progów apostolskich) – powierzono właśnie Lutrowi, najlepiej świadczył o zaufaniu, jakim go darzono.