Czekający Chrystus (2)

Autor tekstu - Stanisław Kubic | Data publikacji - piątek, 14 lipca 2017 | Obszar - na Północ

Czekający Chrystus (2)

Kontynuacja tekstu: Czekający Chrystus (1)

Dwie chwały

Aby proces naprawy moralnego upadku ludzi przebiegał jak najłagodniej, ale aby jednocześnie konsekwentnie prowadził do usunięcia z ich uczuć wszystkich złych pożądliwości będących przyczyną większości cierpień (część cierpień tworzą warunki życia w ziemi wygnania), naprawą tą będzie kierował Chrystus (1 Kor 15:25), przychodząc na ziemię „w swej chwale” (Mt 25:31). Objawioną chwałą Chrystusa jest dotychczasowy dorobek przyszłego Króla w dziele ratowania ludzi z ich upadku. Na dorobek ten składają się dwie różne ofiary: ofiara doskonałego człowieka, który zgodził się żyć pomiędzy złymi ludźmi, oraz ofiara Jego śmierci.

Czekający Chrystus (1)

Autor tekstu - Stanisław Kubic | Data publikacji - piątek, 30 czerwca 2017 | Obszar - na Północ

Czekający Chrystus (1)

W moich tekstach zamieszczanych na ePatmos miałem zamiar opisać zadania współczesnej służby dla Boga oraz oczekiwanie Boga na dzieło, jakie muszą stworzyć na ziemi ludzie, by mogło przyjść dla niej Królestwo Boże. Korespondencja, która do mnie dotarła, uświadomiła mi moją nieumiejętność, z jaką przedstawiłem poleconą przez Boga pracę sług, bowiem na wstępie należało wskazać na jakąś wyraźną naukę Biblii, choćby w bardzo ogólnym zarysie, informującą o zadaniach, jakie mają do wykonania współcześni słudzy Boga.

Najpierw, potem, razem

Autor tekstu - Daniel Kaleta | Data publikacji - piątek, 27 stycznia 2017 | Obszar - na Północ

Najpierw, potem, razem

Gdyż sam Pan (...) zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana1 Tes. 4:16‑17.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że pogodzenie trzech tytułowych określeń jest niemożliwe – albo potem, albo razem. Czy apostoł użył nadmiarowego słowa, czy może raczej w naszym sposobie myślenia występuje jakaś przeszkoda, która uniemożliwia nam właściwe zrozumienie jego wypowiedzi? Oczywiście najłatwiej byłoby nie przejmować się takimi drobiazgami i dostosować jakoś tekst do naszych wyobrażeń, pomijając niepasujące słowa. Taka możliwość istnieje zawsze i czytelnik ma prawo po przeczytaniu tego tekstu nadal uważać, że zajmowanie się takimi detalami jest bezproduktywne.