Ostatnio dużo siedzę w szpitalu. Operacja mamy poszła dość dobrze, zważając na okoliczności, nie obyło się jednak bez małych komplikacji. Jeszcze nie może wstawać. Rehabilitacja potrwa miesiącami. Te kilka dni pilnowania, aby jak najwygodniej leżało się tylko na jednym boku, pokierowało moje myśli do Noego. Ileż on miał cierpliwości…
Oto dzieje rodu Noego: (1 Mojż. 6:9)