Czytałam niedawno biografie dwóch znanych artystów – Edwarda Stachury i Vinceta van Gogha. Dwóch artystów, żyjących w różnych czasach i zajmujących się różnymi dziedzinami sztuki, łączy parę cech: niezwykłe oddanie się tworzeniu, poświęcenie tej czynności całego swojego życia przy niedużych zyskach ze swoich prac, początkowo brak oznak wielkiego talentu i raczej wypracowanie na przestrzeni lat swojego stylu i dobrego rzemiosła oraz niestety postępujące zaburzenia psychiczne, które obu artystów doprowadziły w końcu do śmierci.