Duch równości

Autor tekstu - Iwona Dąbek | Data publikacji - piątek, 21 lutego 2014 | Obszar - na Południe

Duch równości
fot. Magdalena Dąbek

Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie. (Gal. 3:28)

Równość, o której mówi Apostoł Paweł dotyczy tych, którzy rozpoczęli nowe życie w Chrystusie i odnosi się do aspektu duchowego. Nasze cielesne położenie na społecznej drabinie nie ma tu większego znaczenia: Zostałeś powołany będąc niewolnikiem? Nie trap się tym; ale jeśli możesz stać się wolnym, raczej korzystaj z tego (1 Kor. 7:21)

Sądzę jednak, że docelowo ludzie będą żyli w równości obejmującej wszystkie płaszczyzny życia. Już dziś istnieje naukowe potwierdzenie tezy, że tam, gdzie panuje równość, wszystkim żyje się lepiej (Richard Wilkinson, Kate Pickett: Duch równości, Czarna Owca, Warszawa 2011).

Richard Wilkinson i Kate Pickett to epidemiolodzy, którzy blisko 30 lat temu rozpoczęli badania nad zależnością kondycji zdrowotnej człowieka od szczebla drabiny społecznej, na którym się on znajduje. Podczas tej pracy dokonali wielu przełomowych odkryć, jak choćby to, że lepsze zdrowie, większe poczucie szczęścia i dłuższe życie mają ci, którzy żyją w społeczeństwie o mniejszych nierównościach.

Oto co prof. Wilkinson mówi w wywiadzie udzielonym Jackowi Żakowskiemu (Polityka, nr 41; 9-15. 10. 2013): „Amerykanie zarabiają i wydają na zdrowie dużo więcej niż Francuzi czy Włosi, a żyją krócej i więcej chorują. We wszystkich grupach dochodowych są bardziej narażeni na plagi społeczne. Gdybym z moim dość wysokim statusem profesora brytyjskiego uniwersytetu żył w społeczeństwie o mniejszych nierównościach – w Skandynawii, Japonii czy Niemczech – miałbym szansę żyć statystycznie dłużej i w lepszym zdrowiu, byłbym mniej narażony na akty agresji czy kradzież, moje dzieci miałyby statystyczną szansę uczyć się trochę lepiej, trochę mniej bym się martwił, że moja córka zajdzie w ciążę, zanim skończy szkołę, albo, że wciągną ją narkotyki.”

Dlaczego tak jest? O znaczeniu relacji społecznych, potrzebie uznania, wstydzie, stresie statusowym, chronicznym nadmiarze kortyzolu (hormonu stresu) w społeczeństwach o różnym poziomie równości (nierówności) społecznej możemy przeczytać w książce „Duch równości”.

Mam świadomość, że epokowych zmian na poziomie całych społeczeństw dokona w przyszłości kto inny, ale my możemy już dziś udoskonalać jakość życia naszego i naszych bliskich we wspólnocie, którą tworzymy.

Udostępnij...

O Autorze

Iwona Dąbek