PIERWSZA ZAGRANICZNA PODRÓŻ TRUMPA, M.IN. DO IZRAELA
Prezydent zatrzyma się w Arabii Saudyjskiej, by przedyskutować walkę z islamskim ekstremizmem i warunki przełomu w kwestii palestyńskiej; następnie uda się do Izraela, podkreślając różnicę w porównaniu z prezydentem Obamą.
Zdaniem ekspertów istnieją trzy przyczyny odwiedzenia Rijadu, a dopiero potem Jerozolimy: próba stworzenia koalicji przeciwko Iranowi, partnerstwa w muzułmańskim świecie przeciwko terroryzmowi oraz regionalnych warunków, które umożliwiłyby podjęcie na nowo negocjacji pomiędzy Izraelczykami a Palestyńczykami.
Poprzez to, że Izrael jest kluczowym etapem tej pierwszej podróży, prezydent bardzo jasno wskazuje, że będzie działał inaczej niż Obama, który nadal jest niepopularny tak wśród Saudyjczyków, jak i Izraelczyków po zawarciu układu nuklearnego z Iranem oraz – co miało miejsce w ostatnich dniach jego prezydentury – odmowę zawetowania ONZ-towskiej rezolucji przeciwko osiedlom.
Jeśli chodzi o datę wizyty Trumpa w Izraelu – 22-23 maja, tuż przed Dniem Jerozolimy, kiedy Izrael będzie świętował pięćdziesięciolecie zjednoczenia swojej stolicy – pojawiły się już spekulacje, że być może prezydent ogłosi wtedy przeniesienie ambasady.
Wiceprezydent Mike Pence oświadczył niedawno, że ten pomysł nadal jest rozważany, chociaż trudno to pogodzić z ciepłym przyjęciem, jakie Trump okazał Abbasowi podczas jego wizyty.
Z punktu widzenia prezydenta Autonomii Palestyńskiej, który w rozmowach z Trumpem ponownie podkreślił, że stara się, by Wschodnia Jerozolima stała się stolicą państwa palestyńskiego, oświadczenie Trumpa o przeniesieniu ambasady USA byłoby co najmniej uznane za działanie w złej wierze.
Na podstawie:
timesofisrael.com - Trump’s itinerary shows bid for coalition to back peace, tackle Iran, fight terrorism
