OPOWIEM WAM O ŻYDACH
Autor: Justin Amler
Ach, Żydzi… lud Księgi, Hebrajczycy, Izraelici. Posłuchajcie, opowiem wam o Żydach, tym starożytnym narodzie, który jakimś cudem wisi na włosku historii, gdy przewracają się kolejne karty czasu.
Potrafimy być nieźle wkurzający – zapytajcie tylko Obamę. Albo Ban Ki Moona. Albo Brytyjczyków. Francuzów. Arabów. Albo kelnera w restauracji, który musi przenieść przez całą salę trzy stoły, dołożyć sześć krzeseł i zmienić składniki w potrawie, którą właśnie zamówiliśmy.
Jemy bardzo dziwne rzeczy, jak na przykład gefilte fisz – mieszankę wszelkiego rodzaju ryb z asfaltem, oczami goblina i magicznym proszkiem krasnoludków. To zbrodnia przeciwko ludzkości – właściwie jedyna, w kwestii której zgodziłbym się z Radą Praw Człowieka przy ONZ.
Lubimy się kłócić. Poważnie! Spieramy się w dzień i w nocy – jeśli się zgadzamy. Jeśli się nie zgadzamy... to zarezerwuj sobie w kalendarzu co najmniej miesiąc. Bo tak naprawdę sprzeczamy się właściwie od zarania dziejów.
Abraham wykłócał się z Bogiem. Izraelici wykłócali się z Mojżeszem. Prorocy sprzeczali się z królami. Rabini wykłócają się między sobą. Klienci – z właścicielami sklepów. Moja teściowa kłóci się ze mną. A dziś spieramy się też na Facebooku!
Bywa, że czujemy się niepewnie, często w niezgodzie ze światem, a nawet między sobą. Próbujemy pójść jedną ścieżką – a kiedy się to nie udaje, idziemy inną. Jeśli znowu się nie uda, wracamy na tę pierwszą. Nadal staramy się znaleźć właściwą drogę, czasem kierując się bardziej nadzieją niż przekonaniem.
W oczach naszych matek jesteśmy geniuszami skazanymi na sukces – oraz wspaniałym materiałem na mężów. Dla samych siebie czasem głupkami... niechby było, że inteligentnymi. Nie popełniamy błędów. Wyobraźcie sobie nasze rozczarowanie, gdy jednak zdarzy nam się pomylić!
Mamy kompletnego świra na punkcie zdrowego trybu życia i zawsze można nas spotkać na siłowni – a jeszcze częściej w kawiarni obok niej, zajętych kawałkiem sernika i filiżanką kawy, ale w dresie.
Jeśli chodzi o małżeństwo, mąż jest na pierwszym miejscu. Cokolwiek powie... od razu wędruje do kosza. Niekiedy żony pytają nas o zdanie, ale właściwie tylko dla żartu, bo nasze zdanie zostało już dawno ustalone.
Bywa, że jesteśmy ludem kontrastów i niepewności. Stoimy po lewej stronie i po prawej, a czasem nawet ekstremalnie lewej i ekstremalnie prawej. Potrafimy być dla siebie najlepszymi przyjaciółmi i najgorszymi wrogami. Czasem jest w nas trochę tego i trochę tego.
Każdy Żyd w historii to geniusz – we własnych oczach. Niewątpliwie nie ma wśród nas ani jednej osoby, która nie jest przekonana, że potrafiłaby rządzić lepiej niż premier Izraela, ktokolwiek akurat zajmuje to stanowisko.
Często spotykamy się z krytyką, ale bez względu na to, co się o nas mówi, prawda jest taka, że sami dla siebie jesteśmy najostrzejszymi krytykami. Dlaczego jesteśmy traktowani inaczej niż wszystkie inne narody i dlaczego nie mamy takich samych praw – tego nie rozumiem... Być może odpowiedzi należy oczekiwać raczej od naszych krytyków, nie od nas. Każdy naród, który odnosi zwycięstwo na polu walki, może dyktować warunki pokoju – oprócz nas. Gdy wygrywamy, musimy błagać naszych przeciwników, by zgodzili się zawrzeć pokój. O dziwo, niekiedy nazywa się nas za to podżegaczami wojennymi, ale my cały czas chcemy jedynie pokoju.
Przez cały bieg historii różne narody pojawiały się i znikały, a my cały czas trwamy, bo, w odróżnieniu od wielu innych, zbyt wysoko cenimy życie i trzymamy się go ze wszystkich sił. Nie znikniemy po cichu gdzieś w mroku.
Chociaż tak bardzo się różnimy, jesteśmy zarazem tacy sami. Pomimo rozlicznych wad mamy silne poczucie społeczności. Kiedy w Sydney zaginęła Michelle Levy, szukaliśmy jej razem. Kiedy po atakach w Bombaju dwuletni Mosze Holtzberg pozostał sierotą, razem płakaliśmy. Kiedy jeden z nas zabił w Nowym Jorku ośmioletniego Leiby Kletzky’ego, wznosiliśmy oczy ku niebu i pytaliśmy: Dlaczego?
A kiedy państwo Izrael w ciągu 36 godzin wyratowało ponad 14000 etiopskich Żydów i sprowadziło ich do ojczyzny, do Izraela, nasze serca pęczniały z dumy. Bo każdą tragedię opłakujemy wspólnie i każdą radość świętujemy razem. I przetrwamy każdy kryzys, jaki przed nami stanie, przed jednostkami czy też przed zbiorowością, ze strony Ameryki, Arabów czy nawet całego świata. Przetrwamy go razem.
Pozwólcie zatem, że powiem wam coś o Żydach.
Inni próbują nas zdefiniować, ale nie da się nas łatwo określić takimi terminami jak rasa, wiara, etniczność czy religia. Być może są w nas elementy tego wszystkiego, ale jesteśmy również czymś innym, czymś większym. Bo nie jesteśmy po prostu grupą Żydów.
Jesteśmy żydowskim narodem.
Na podstawie:
israelforever.org: Let me tell you about the Jews…
- Tagi: Abraham, Hebrajczycy, lud Księgi, Mojżesz, premier Izraela, prorocy, rabini, religia
