MINISTER Z BAHRAJNU O SPACEROWANIU PO JEROZOLIMIE: „CHCIAŁEM POCZUĆ SIĘ JAK ZWYKŁY OBYWATEL”

Opracowanie Kasia Śmiałkowska | Opublikowane w piątek, 11 grudnia 2020

Niedawne Porozumienia Abrahamowe spowodowały stały napływ do Izraela dygnitarzy ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Bahrajnu, którzy odwiedzali ten kraj w celu zawarcia porozumień dyplomatycznych lub zacieśnienia stosunków handlowych. Chociaż zawsze podkreślają szacunek swoich krajów dla tolerancji religijnej, zwykle unikają publicznego omawiania swoich osobistych odczuć związanych z pobytem w Ziemi Świętej.

Inaczej zrobił Zayed R. Alzayani, minister przemysłu, handlu i turystyki Bahrajnu, który spędził w ubiegłym tygodniu trzy dni w Izraelu. Spacerował m.in. po Starym Mieście w Jerozolimie, które opisał jako duchowy „gwóźdź programu”.

Alzayani odwiedził ormiańską, żydowską i muzułmańską dzielnicę Starego Miasta. Obejrzał z daleka Ścianę Płaczu i Kopułę na Skale na szczycie Wzgórza Świątynnego – trzeciego najświętszego miejsca w islamie (jego harmonogram nie pozwalał na wizytę z bliska).

Minister omówił swój spacer po stolicy Izraela w kontekście dyskusji o bezpieczeństwie osobistym, po tym, jak reporter zapytał go, czy Izraelczycy muszą się martwić, że Irańczycy spróbują ich zaatakować, jeśli odwiedzą Bahrajn – zwłaszcza po zabiciu niedawno najważniejszego naukowca w Republice Islamskiej, zajmującego się bronią jądrową, za którą to śmierć reżim obwinia Jerozolimę.

„Nie, oglądasz zbyt wiele filmów o agencie 007” – odpowiedział z uśmiechem Alzayani, odnosząc się do serii filmów o Jamesie Bondzie. „To wcale nie jest problem. W Bahrajnie mamy niezły aparat bezpieczeństwa. Nie zapominaj, że jeśli istnieje zagrożenie ze strony Iranu, jest ono bardziej zagrożeniem dla Bahrajnu niż dla izraelskich turystów. Dlatego musimy chronić nasz kraj i dobrze chronić nasze granice”.

„Jeśli Izraelczycy czuliby się bardziej komfortowo dzięki dodatkowemu zabezpieczeniu, można to zorganizować, ale naprawdę nie sądzę, aby było to konieczne” – dodał minister, dopowiadając, że sam chodził po Jerozolimie i czuł się całkowicie bezpiecznie.

„Wczoraj wieczorem osobiście wyszedłem na spacer po mieście z kilkoma przyjaciółmi. Można powiedzieć, że się wymknąłem, ponieważ chciałem pojechać, zobaczyć i poczuć się jak zwyczajny obywatel, a nie urzędnik państwowy. Spędziłem godzinę spacerując po Starym Mieście i poszedłem do centrum handlowego po drugiej stronie ulicy. Nie czułem się zagrożony, nie czułem żadnych problemów z bezpieczeństwem”.

Alzayani, który jest również prezesem Gulf Air, państwowych linii lotniczych Bahrajnu, powiedział, że widzi Jerozolimę jako potencjalnie przyciągającą turystów nie tylko z Bahrajnu, ale z całej wschodniej półkuli.

„To miasto posiada element turystyki religijnej dla wszystkich wyznań” – powiedział.


Minister Zayed R. Alzayani rozmawia z izraelskimi dziennikarzami 3 grudnia 2020 r. w Jerozolimie (źródło: The Times of Israel)


Na podstawie:
The Times of Israel - Bahrain minister says he took a stroll around Jerusalem, felt its holy ‘spirit’

Następny | Poprzedni