WYBUCH PRZED AMBASADĄ IZRAELA W INDIACH

Opracowanie Kasia Śmiałkowska | Opublikowane w piątek, 05 lutego 2021

Jak poinformowała policja, w piątek 29 stycznia miał miejsce wybuch przed ambasadą Izraela w New Delhi –uszkodził samochody, ale nie spowodował obrażeń.

Władze izraelskie traktują eksplozję jako domniemany atak i zaostrzyły środki ostrożności w placówkach na całym świecie.

Dzielnica wokół ambasady została po wybuchu zamknięta, a miejsce zdarzenia kontroluje policja i eksperci od usuwania bomb.

W oświadczeniu policji opisano, że zostało użyte „improwizowane urządzenie o bardzo niskiej intensywności”, które wysadziło szyby w trzech pobliskich samochodach;  wstępne dochodzenie „wskazuje na złośliwą próbę wywołania sensacji”.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela potwierdziło, że wybuch miał miejsce i że nikt nie został ranny.

„Incydent jest badany przez władze Indii, które są w kontakcie z odpowiednimi izraelskimi urzędnikami” –poinformowało ministerstwo. „Minister spraw zagranicznych jest regularnie informowany i nakazał podjęcie wszelkich niezbędnych kroków bezpieczeństwa”.

31 stycznia indyjskie media poinformowały, że do ataku na ambasadę Izraela w New Delhi przyznała się organizacja terrorystyczna o nazwie Jaish-ul-Hind, uważana za powiązaną z Iranem.

Przedstawiciele indyjskiej policji potwierdzili, że eksplozja została spowodowana przez improwizowany ładunek wybuchowy (IED –improvised explosive device). Według indyjskich mediów uderzenie wywołane przez wybuch było odczuwalne w promieniu 20-25 metrów.

W sobotę indyjskie siły bezpieczeństwa badające eksplozję wystosowały żądanie do krajowego Biura Imigracyjnego o wszelkie informacje na temat obywateli Iranu, którzy niedawno wjechali do Indii – podały lokalne media.

Wybuch nastąpił krótko po godzinie 17. (11:30 czasu polskiego), a prezydent Indii Ram Nath Kovind i premier Narendra Modi uczestniczyli w ceremonii wojskowej oddalonej o kilometr.

Miejsce wybuchu zostało szybko odgrodzone przez policję.

Na miejscu zdarzenia znaleziono półtorastronicowy list obiecujący Izraelowi, że to tylko „zwiastun”.

W dalszej części listu wspomniano o zmarłym irańskim dowódcy IRGC Quds Force, Qasemie Soleimanim, oraz o nieżyjącym już irańskim naukowcu nuklearnym Mohsenie Fakhrizadehu, nazywając tych dwóch mężczyzn „męczennikami”.

Soleimani zginął podczas nalotu amerykańskiego drona, nakazanego przez ówczesnego prezydenta USA Donalda Trumpa. Podejrzewa się, że Izrael był zamieszany w śmierć Fakhrizadeha.

 


Na podstawie: 
The Jerusalem Post - Terror group claims responsibility for attack on Israeli embassy in India

Następny | Poprzedni